,,Gwiazdo zaranna, śliczna Jutrzenko, Niepokalana, Maryjo Panienko!"

Trwamy w okresie radosnego oczekiwania na narodziny Pana Jezusa razem z Maryją. Przeżywamy również oktawę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, podczas której po każdej Mszy Świętej o godzinie 19:00 odbywa się krótka procesja eucharystyczna. Czy dzięki temu, że Matka Boża była zachowana od grzechu pierworodnego miała łatwiej niż każdy z nas, który rodzi się z tą skazą grzechu po Adamie i Ewie?

Cudowny obraz Matki Bożej Piotrkowskiej

Zwróćmy uwagę na to, iż im większy dar, tym większa odpowiedzialność, a przy tym więcej przeciwności. Widzimy to w Jej życiu. Wybrana przez Boga, ale nie zawsze zrozumiana przez ludzi. Odrzucona przez mieszkańców Betlejem ze względu na ubóstwo i uciekającą do dalekiego Egiptu przed pałającym nienawiścią Herodem. I w końcu współcierpiąca z niewinnie skazanym Synem na Golgocie. Jak widzimy, mimo tak wielkiego daru, Maryja nie miała łatwo. Wręcz przeciwnie – za wielkie wyróżnienie przez Boga musiała zmierzyć się z wieloma przeciwnościami i to przez całe swoje życie.

Zgoda Maryi na zostanie Matką Boga i niezmarnowanie łaski, którą otrzymała od Boga, uczy nas tego, jak w swoim życiu odpowiadać Bogu. Patrząc na nasze życie, uświadamiamy sobie, że nie jest to łatwe. Dobrze zauważył to arcybiskup Nowego Jorku, Fulton Sheen (kandydat na ołtarze), który pisał:

„Mamy nieszczerą skłonność do poglądu, że liczy się to, co robimy. A przecież tak naprawdę liczy się to, czy pozwolimy Bogu zrobić coś z nami. Bóg, posyłając anioła do Maryi, nie prosił, by czegoś dokonała, lecz by wyraziła zgodę na dokonanie czegoś”.

Maryja Niepokalana uczy nas, że świętość to zadanie na całe życie, a zdobywa się ją przez wierność swojemu powołaniu poprzez codzienne wypełniane danego słowa, nawet jeśli kosztuje nas to wiele trudów i wyrzeczeń. Matka Boża swoją świętość realizowała w prostej codzienności przez codzienne potwierdzanie słowa „tak” w swoim życiu. Kiedy jako wybrana zgodziła się na pytania archanioła Gabriela, to nigdy tego słowa nie zmieniła, lecz wypełniała je każdego dnia, służąc Bogu i to samo dotyczy każdego z nas.

Jak ciężko jest odpowiedzieć na Boże wezwanie wie każdy z nas. Dlatego nie dziwi fakt, że środowe Msze Święte cieszą się dużą frekwencją. Każdy Jej potrzebuje w swoim codziennym życiu, bo Maryja była pełna Bożej miłości. Przykład Niepokalanej mówi nam, że nie jesteśmy wielcy ze względu na nasze nazwisko, które być może odziedziczyliśmy. Nie jesteśmy też ważni ze względu na naszą pracę, stanowisko, wiedzę, ale ważni jesteśmy na tyle, na ile nasze serce jest „pełne łaski”. To znaczy, czy jest pełne Boga i na tyle wrażliwe, aby na Bożą propozycję mogło odpowiedzieć „tak”.

Złota róża jako podziękowanie.

Gdy mówimy ,,tak" należy także powiedzieć ,,dziękuję". Tutaj warto wrócić do historii obrazu naszej Pani Piotrkowskiej. Znaczącym wydarzeniem ostatnich czasów stało się ofiarowanie od czcicieli Matki Najświętszej w Piotrkowskim Wizerunku wotum wdzięczności w postaci złotej róży. Dar ten w imieniu wszystkich złożył Ks. bp Adam Lepa z Łodzi na koniec uroczystej Mszy Świętej 15 grudnia 2001 roku, która kończyła jakże uroczyście obchodzoną w bernardyńskiej świątyni Oktawę Niepokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny, tak będzie również i w najbliższą niedzielę o godzinie 19:00.

Różę wykonano ze szczerego złota, które ofiarowało bardzo wielu czcicieli Matki Bożej Piotrkowskiej. Pragnieniem każdego ofiarodawcy było oddanie cząstki siebie dla Matki Bożej chociażby w takiej postaci. Wotum umieszczono w gablocie, która znajduje się obok ołtarza z Cudownym Obrazem Matki Bożej.

źródła: http://www.slowo.redemptor.pl