Niepozorny habit krył ducha tak niezłomnego, iż nawet despotyczny i krwawy władca Werony Ezelin III zadrżał w duszy i ukorzył się przed franciszkaninem, gdy ten wypominał mu jego nieprawości. Ponadto ze względu na głębię swych nauk Antoni został policzony między Doktorów Kościoła, obok najtęższych umysłów, jakie wydała nasza Matka, Kościół Święty.

św. Antoni

 ŚW. ANTONI GŁOSI KAZANIA WE FRANCJI

 Pod koniec 1224 roku, Franciszek z Asyżu uznał, że nadeszła pora, by powierzyć Bratu Antoniemu ważną misję nawrócenia południowej Francji, w której, z wyjątkiem Prowansji, szerzyła się herezja katarów.

Antoni bronił prawdziwej wiary tak przekonująco, ze nazwano go „młotem na heretyków”.

Tego samego roku, 14 września, w uroczystość Podwyższenia Krzyża św., założyciel Braci Mniejszych otrzymał stygmaty Męki Pańskiej.

Pierwszy etap: Montpellier, miasto uniwersyteckie, które pozostało wierne Kościołowi.

Kilka mil dalej znajdowało się jednak heretyckie Beziers. Zgodnie z Regułą, kaznodziei towarzyszył inny brat. Antoni był cenionym na Uniwersytecie profesorem teologii. Swoje wykłady przygotowywał na piśmie.

Pewnego dnia zauważył zniknięcie swoich notatek, a jednocześnie dowiedział się, że pewien nowicjusz opuścił zakon i klasztor.

Później okazało się, że pragnął on zdobyć rozgłos, pisząc książkę na podstawie notatek Antoniego i opatrując ją swoim imieniem.

Antoni natychmiast rozpoznał w tym dzieło szatana, pragnącego powstrzymać nadejście Królestwa Bożego.

Pogrążył się w modlitwie i rozkazał szatanowi oddać notatki. Ten, posłuszny nakazowi świętego, wyruszył z siekierą w ręku na spotkanie nowicjuszowi. Gdy uciekinier zamierzał właśnie przeprawić się przez most, diabeł grożąc mu zabiciem i wrzuceniem do rzeki, zmusił go do natychmiastowego odniesienia Bratu Antoniemu skradzionych zapisków.

Nowicjusz pobiegł do klasztoru, poprosił o przebaczenie swojego postępku i został wzorowym zakonnikiem.

Podobno ten epizod przysporzył Antoniemu reputacji świętego, którego charyzmatem jest odnajdywanie rzeczy zagubionych.

Drugi etap: Tuluza (1225), gdzie trzy lata wcześniej został założony klasztor Braci Mniejszych. Święty Dominik ani biskup Foulques nie odnieśli większych sukcesów, nawracając heretyków.

Trzeba dodać, że stan wiary ludzi świeckich, a nawet duchownych, był opłakany.

Brat Antoni zaczął przekonywać kapłanów, że zachowując się z większą godnością, pozbyliby się także problemu herezji.

Jeden z kronikarzy lokalizuje właśnie w Tuluzie cud, którego główną „bohaterką” była mulica. Inni uważają, że działo się to w Rimini. Być może podobne wydarzenie miało miejsce kilkakrotnie. Powrócimy do niego potem.

 Kolejny etap: Le Puy

 Antoni pełnił tam funkcję gwardiana (przełożonego), nieustannie „zachęcając Braci do miłowania dyscypliny i praktykowania cnót ewangelicznych, służąc im własnym przykładem.”

W ten sposób sprawił, że „pobożność rozkwitła ponownie” wśród zakonników.

Kronikarz przytacza następującą anegdotę związaną z pobytem świętego w tym mieście.

Pewna kobieta z całego serca pragnęła usłyszeć nauki Antoniego, ponieważ jednak jej mąż się temu sprzeciwiał, wolno jej było jedynie spoglądać przez okno w kierunku miejsca, w którym przemawiał kaznodzieja.

Ku swojemu zdumieniu, mimo odległości ok. trzech kilometrów, zaczęła ona słyszeć wyraźnie każde jego słowo.

Mąż w pierwszej chwili uznał ją za szaloną, gdy jednak podszedł do okna, sam także usłyszał słowa kazania, nawrócił się i od tej pory codziennie, razem z żoną chodził słuchać Brata Antoniego.

Stamtąd, nasz bohater powędrował do Bourges, gdzie nawrócił biskupa, wzywając go do większej świętości życia. Jeden z kronikarzy umieszcza tu słynny „cud mulicy”.

Brat Antoni głosił kazanie o prawdziwej obecności Chrystusa w Eucharystii.

Pewien sceptyk pokpiwał sobie z niego i powtarzał, że musi zobaczyć, aby uwierzyć.

Antoni publicznie przyjął wyzwanie, prosząc, aby ów człowiek przyprowadził swoją mulicę na plac targowy.

Nazajutrz zebrał się tam gęsty tłum. Święty przybył na miejsce, niosąc Najświętszy Sakrament. Wówczas zwierzę porzuciło swoją wiązkę siana i skłoniło kolana przed Zbawicielem.

Ów sceptyk, Żyd o imieniu Zachariasz, poczuł głębokie zmieszanie… i nawrócił się.

Następnie, Brat Antoni spędził ponad rok w Brive (1225-26). Miasto zachowało żywe wspomnienia o jego obecności a nabożeństwo do św. Antoniego jest w nim ciągle bardzo popularne (niektórzy nawet nazywali go św. Antonim z Brive). Można tu odwiedzić grotę, w której mieszkał.

Później udał się do Limoges, gdzie głosił kazania i dokonał licznych cudów.Wszędzie przybywano tłumnie, by go zobaczyć i usłyszeć; posiadając ewidentny dar języków, doskonale opanował on miejscowy dialekt.

 ANTONI – CUDOTWÓRCA

 Trudno zliczyć cuda przypisywane św. Antoniemu, jakie wydarzyły się za jego życia i po śmierci: bilokacje, cud mulicy (być może wielokrotny), uzdrowienia, wskrzeszenia…

Pewnego dnia, klasztorowi w Brive zabrakło cebuli.

Ojciec Antoni wysłał jednego z Braci do pobożnej niewiasty, właścicielki ogrodu warzywnego. Gdy ta wybierała się w drogę, na miasto spadł rzęsisty deszcz.

Kobieta wyszła jednak z domu, udała się do ogrodu i wróciła ze swoim cennym ładunkiem… a mimo to nie spadła na nią ani jedna kropla deszczu.

Innym razem, Antoni nauczał pod gołym niebem.

Nagła ulewa spłynęła potokami na miasto, omijając jednak słuchaczy zgromadzonych wokół świętego, tak, że nie poczuli na sobie ani kropli wody.

Pewnego popołudnia, w Limoges, Antoni przemawiał w kościele do tłumu, który z braku miejsca wylewał się także na zewnątrz.

W tym samym czasie… odprawiał nabożeństwo w kaplicy Braci Mniejszych.

SERDECZNIE ZAPRASZAMY NA NABOŻEŃSTWO WTORKOWE DO ŚWIĘTEGO Z PADWY PO MSZACH ŚWIĘTYCH O GODZINIE 8:30 I 19:00

źródła: https://forumdlazycia.wordpress.com/ https://www.pch24.pl/

Komentarze zamknięte, ale trackbacks i пингбэков otwarte.