W najbliższą środę, 26 sierpnia przypada uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej. Wizerunek Czarnej Madonny z Jasnej Góry na trwale związał się z dziejami naszego narodu. Jednak kult Matki Bożej Częstochowskiej jest znacznie szerszy i obejmuje wiele krajów europejskich, a dzięki polskim emigrantom stał się żywy w Ameryce. Przekracza on także ramy Kościoła katolickiego i jest obecny w prawosławiu. W tradycji Kościoła prawosławnego święto Częstochowskiej Ikony Matki Bożej obchodzone jest 19 marca.

– Niewiele można wyliczyć na Jasnej Górze cudów, które mogłyby sprostać wymogom komisji lekarskiej, np. takiej jaka urzęduje w Lourdes – pisał przed laty ks. prof. Janusz Pasierb.

Wyjaśniał, że „cudowność Jasnej Góry wydaje się polegać na czymś innym. Dzieją się tu cuda przede wszystkim moralne”. – I na tym w gruncie rzeczy polega obecność cudownego obrazu w dziejach polskich i w kulturze polskiej: nie na fakcie, że otoczyły go jak wieńcem wspaniałe dzieła sztuki i wota, nie tylko na tym, że był kopiowany i opisywany przez największych poetów, lecz na tym, że promieniował na życie osobiste i społeczne milionów Polaków, przez wieki – konstatował ks. Pasierb.

Narodowy bastion, miejsce duchowego schronienia.

Historia cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej to historia Polaków i Polek w kraju i za granicą, rozsianych po całym świecie. To dzieje narodów sąsiednich. Można powiedzieć, że to obecny kształt narodu polskiego i poszczególnych osób. Najważniejsze pozostaje jak zawsze niewidoczne dla oczu. To cuda i łaski nie zgłaszane i nie poddawane badaniom, nie zapisane w księgach. To przede wszystkim liczne wewnętrzne przemiany, wyzwolenia i nawrócenia.  

 Najbardziej znanym wydarzeniem w dziejach Jasnej Góry było oblężenie jej przez wojska szwedzkie i bohaterska obrona pod wodzą przeora o. Augustyna Kordeckiego w 1655 roku, co uznano za cudowne ocalenie przez Matkę Bożą. Wdzięczny król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej w uroczystym ślubowaniu oddał kraj w opiekę Matki Bożej obierając Ją za Patronkę i Królową państwa polskiego. W roku 1717 obraz został uroczyście ukoronowany w obecności 200 tysięcy osób – rekordowej liczbie jak na tamte czasy.

W czasie Konfederacji Barskiej Jasna Góra przez 3 lata broniła się przed Rosjanami pod wodzą Kazimierza Pułaskiego. Po raz ostatni Jasna Góra pełniła rolę twierdzy w czasach Księstwa Warszawskiego, gdy w latach 1806 – 1813 zgromadzeni tam Polacy bronili się przed atakami wojsk austriackich. Po upadku Napoleona car Aleksander I nakazał zburzenie murów fortecznych. Odbudowano je dopiero w 1843 roku na polecenie cara Mikołaja I. Po upadku powstania styczniowego wielu paulinów za działalność powstańczą wywieziono na Sybir, zlikwidowano studia klasztorne, drukarnię, aptekę, pozbawiono klasztor majątków ziemskich.

W lipcu 1920 roku w obliczu najazdu bolszewickiego Episkopat Polski zgromadzony na Jasnej Górze ponownie obrał Maryję Królową Polski. A kiedy 15 sierpnia 1920 roku, w Uroczystość Wniebowzięcia NMP wojska rosyjskie zostały rozgromione uznano to za cud nad Wisłą za sprawą Matki Bożej. W maju 1936 roku dwadzieścia tysięcy studentów złożyło ślubowanie budowania nowej Polski wraz z Maryją. Później w sierpniu tego roku odbył się na Jasnej Górze pierwszy w Polsce synod plenarny.

W czasie II wojny światowej część klasztoru była zajęta przez wojska niemieckie aż do 16 stycznia 1945 roku. Wtedy zakazano pielgrzymek, jednak pielgrzymi przybywali tu nocą. W klasztorze znajdowali schronienie partyzanci, jeńcy i Żydzi. Prowadzono też tajne nauczanie. Niespodziewany atak czołgów rosyjskich 16 stycznia 1945 roku spowodował panikę wojsk niemieckich tak, że Niemcy nie zdążyli wywieźć do Niemiec cennych zbiorów i zniszczyć klasztoru.

W 1946 roku w obecności pół miliona wiernych prymas August Hlond poświęcił Polskę Niepokalanemu Sercu Maryi. W 1956 roku odnowiono śluby króla Jana Kazimierza. W rok później kopia obrazu poświęcona przez papieża Piusa XII rozpoczęła pielgrzymowanie po całym kraju, które trwało przez 23 lata. W roku 1966 podczas uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski cały Episkopat złożył Akt Oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi, Matki Kościoła za wolność Kościoła Chrystusowego.

Na Jasnej Górze wielokrotnie modlili się polscy królowie i książęta: Kazimierz Jagiellończyk, św. Kazimierz Królewicz, Zygmunt I Stary, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Michał Korbut Wiśniowiecki, Jan III Sobieski, August II Sas, August III Sas. Jasną Górę wiele razy nawiedzał papież Jan Paweł II, nawet wtedy gdy tego nie było w oficjalnym programie.

Podarował Maryi złotą różę, złote serce i pas papieski przestrzelony w czasie zamachu na jego życie. W 1991 roku Jasna Góra była gospodarzem Światowych Dni Młodzieży, a hymn tego spotkania „Abba, Ojcze” do dzisiaj jest najchętniej śpiewaną pieśnią. Również obecny papież Benedykt XVI w czasie pielgrzymki do naszej ojczyzny przybył do Matki Bożej Częstochowskiej oraz papiez Franciszek podczas światowych Dni Młodzieży w 2016 roku.

Fenomenem na skalę światową są pielgrzymki piesze, które idą w sierpniu na Uroczystość Wniebowzięcia Matki Bożej i Matki Bożej Częstochowskiej z całej Polski. Co roku w 250 pielgrzymkach pieszych przybywa około 140 tysięcy pątników. Historia tych pielgrzymek sięga już trzech wieków. Coraz więcej jest w ich obcokrajowców. Obecnie we wszystkich pielgrzymkach liczy się 70 różnych narodowości. Od momentu pojawienia się cudownego obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze dzieje Polski związały się z tym obrazem i z tym miejscem. Od początku został on uznany za relikwię Królestwa Polskiego.

Stopniowo stawał się on naszym narodowym symbolem, niemal drugim narodowym godłem. Noszono go na sztandarach i proporcach, zdobił broń, ordery i ryngrafy. Zabierano go wszędzie ze sobą: na wojnę, na emigrację, na zsyłkę. Zawsze miał go przed sobą Prymas Tysiąclecia Stefan Kardynał Wyszyński i święty Jan Paweł II.

Jasnogórski klasztor i cudowny obraz Matki Bożej Częstochowskiej stały się inspiracją dla wielu pisarzy i poetów polskich: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, C. K. Norwida, Henryka Sinkiewicza, E. Orzeszkowej, W. Syrokomli, S. Grochowskiego, Jana Le-chonia i wielu innych.

Matka Boża Częstochowska przywróciła życie 3 osobom.

W Lublińcu, miasteczku oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od Częstochowy, razem z żoną i dwoma synami mieszkał rzeźnik, Marcin Lanio. Któregoś dnia pojechał do miasta na zakupy, a jego żona Małgorzata została z dziećmi w domu. Krzątała się w gospodarstwie, dzieci się bawiły. Chciała upiec chleb, więc poszła do sąsiadki, aby pożyczyć trochę zakwasu.  

Czteroletni Piotruś, który przyglądał się czasami pracy ojca, postanowił pobawić się w rzeźnię. Uznał, że może poćwiczyć na Kaziu, swoim dwuletnim braciszku, który spał w kołysce. Piotruś wziął więc nóż i poderznął gardło braciszkowi. Gdy buchnęła krew malec uświadomił sobie, że zrobił coś złego. Przerażony schował się w wielkim chlebowym piecu. 

Małgorzata wróciła od sąsiadki i nie podejrzewając niczego złego zarobiła ciasto na chleb i podpaliła polana w piecu, żeby się porządnie rozgrzał. Gdy Piotruś, który nadal siedział w piecu, zrozumiał, że zaraz zrobi się tam naprawdę gorąco zaczął krzyczeć. Matce krew zastygła w żyłach kiedy uświadomiła sobie skąd dochodzi ten krzyk. 

Kiedy kobiecie udało się wydobyć syna z pieca, ten już zdążył udusić się dymem i Małgorzata trzymała w rękach martwe ciało swojego Piotrusia. Wtedy matka uświadomiła sobie, że nie słyszy drugiego syna, Kazia, którego powinny obudzić te krzyki. Wtedy jej oczy spoczęły na kołysce. Kazio leżał zalany krwią. 

Kobieta doznała szoku. Zaczęła walić głową o ścianę, wyrywała sobie włosy. Wyła jak dzikie zwierzę. Na taką scenę wrócił Marcin. Myśląc, że to Małgorzata zabiła ich dzieci, nie zastanawiając się wiele wziął siekierę i zadał cios żonie w głowę. Zmiażdżył jej czaszkę.

Po chwili jednak uświadomił sobie, co mogło się wydarzyć. W tym czasie zbiegli się sąsiedzi i próbowali mu doradzać. Marcin poczuł natchnienie w sercu, by zabrać całą swoją martwą rodzinę i wyruszyć do Częstochowy, do Matki Bożej, do której zawsze miał duże nabożeństwo. Jak pomyślał, tak zrobił.

Matka Boża interweniuje 

Marcin ułożył ciała na wozie. Cały czas milczał. Uczynił znak krzyża i wyruszył na Jasną Górę. Sąsiedzi myśleli, że oszalał. Jedni milczeli, inni płakali. I tak w milczeniu, z determinacją, rzeźnik jechał na Jasną Górę. Niecodzienny widok przyciągał na drogę gapiów. 

Kiedy dotarł do Częstochowy kilku życzliwych ludzi błyskawicznie zbiło z desek 3 trumny i ciała zostały wniesione do kaplicy. Marcin nie wszedł do środka. Być może poczucie winy mu na to nie pozwalało. Leżał krzyżem przed wejściem do kościoła i błagał wchodzących, by modlili się za jego rodzinę.

 W tym czasie błogosławiony ksiądz Stanisław Oporowski prowadził nieszpory w sanktuarium, przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Dołączył do intencji modlitewnej wołanie zdruzgotanego Marcina. Kiedy wszyscy zebrani zaśpiewali Magnificat kaplicę wypełniła jakaś nadprzyrodzona moc. A przy słowach „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego” zebrani doznali szoku.

Trzy martwe ciała odzyskały życie i zaczęły się ruszać. Na kilka chwil zapadła grobowa cisza. A kiedy do świadomości ludzi dotarło, że są świadkami niesamowitego cudu wybuchła w kościele ogromna radość i zaczęto dziękować Matce Bożej. 

Wiadomość o tym wydarzeniu rozbiegła się szeroko, tak, że dotarła też do cesarza niemieckiego. Ten nakazał zrobić kopię wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej i umieścić go w katedrze wiedeńskiej. A wraz z tym więcej kopii pojawiło się na ołtarzykach w domach i więcej ludzi, już nie tylko w Polsce, zaczęło mieć nabożeństwo do Matki Bożej Częstochowskiej.  

źródła: https://misyjne.pl/przerwa-artykul/matka-boza-czestochowska-przywrocila-zycie-3-osobom/ https://www.modm.bialystok.pl/https://ekai.pl/uroczystosc-matki-bozej-czestochowskiej-znaczenie-i-dzieje-kultu/

Komentarze zamknięte, ale trackbacks i пингбэков otwarte.