Spotkanie Maryi z Synem było zapewne wypełnione dwoma uczuciami: bólem i miłością. Najtrafniej oddają je słowa Jeremiasza:

Wszyscy, co drogą zdążacie, przyjrzyjcie się, patrzcie, czy jest boleść podobna do tej, co mnie przytłacza, którą doświadczył mnie Pan.

Serce Maryi było blisko serca Jezusa, ale nigdy bardziej niż tu i pod krzyżem nie zostało przeszyte bólem.

Cudowny obraz Matki Bożej Piotrkowskiej

Miłość i cierpienie są wzajemnie powiązane. Nie ma miłości bez cierpienia. Prawdziwa miłość jest przekraczaniem siebie, swego egoizmu, “ogołoceniem” i wydawaniem siebie dla innych. “Przekraczanie własnego ja” jest zawsze bolesne i pozostawia ranę. Ale bez niej nie ma miłości.

Z drugiej strony świadomie przeżywane cierpienie jest szkołą miłości. Mistyczka Marta Robin notuje w swoim dzienniczku: Doświadczam, jak słodko jest kochać, nawet w cierpieniu. I powiedziałabym nawet, zwłaszcza w cierpieniu, ponieważ cierpienie jest największą szkołą prawdziwej miłości… Jest ono żywym językiem miłości i wielką nauczycielką rodzaju ludzkiego.

Uczymy się kochać i kochamy prawdziwie jedynie w cierpieniu i poprzez cierpienie, ponieważ cierpienie buduje się nie w rozkoszach ludzkich obecnego życia, ale w ogołoceniu i zaparciu się samego siebie, i na Krzyżu

Z tej racji, zachęcamy do wysyłania swoich próśb i podziękowań przez naszą Księgę Intencji, zostaną one wyczytane podczas nowenny do Pani Piotrkowskiej, po Mszach Świętych o godzinie 8:30 i 19:00, natomiast intencję Eucharystii do Pani Piotrkowskiej można złożyć w zakrystii przed godziną 19:00.

Stacja IV.

Trwamy w czasie Wielkiego Postu w Stacji czwartej Pan Jezus spotyka swoją Matkę :

Panie Jezu, potrzebne Ci było to spotkanie z Matką. Gdy cierpienie się wzmaga, a nienawiść dochodzi do szczytu, trzeba kogoś kto by pocieszył, pomógł, pokrzepił. I zjawia się Matka, która wzrokiem pełnym miłości i współczucia mówi wszystko, co może powiedzieć serce najlepszej matki.

Matko Boża Łaskawa, jesteś z nami na krzyżowej drodze. Przez wieki krzepiłaś tych, którzy do Ciebie przychodzili. I dzisiaj dajesz nam znaki swojej opieki.

Dźwignij nas, gdy siły nam potrzeba,
Ducha mocy Ojczyźnie naszej daj,
Wiernie trwa, o łaski prosząc z nieba,
U Twych stóp od wieków cały kraj.

Bolesny okres w Piotrkowie.

Nastał jednak także i okres, który nie sprzyjał rozwojowi kultu Matki Bożej Piotrkowskiej. Wspomnieć należy kasatę klasztoru, czasy wojen światowych. W sercach wiernych był mimo to obecny i żywy, gdyż nieustannie zwracano się w modlitwach do Tej Ukochanej Matki, aby w dziejowych zawieruchach miała wszystkich w swojej opiece.
    

Ona – Matka Boża Piotrkowska, którą od początku uznano za Patronkę miasta i okolicy, która narodziła się w Piotrkowie dla opieki nad wszystkimi mieszkańcami i tymi, którzy do niej będą się uciekać w potrzebie, tak naprawdę nigdy nie opuściła ludzkich serc. Jej obecność utrwala się i przechodzi z pokolenia na pokolenie, o czym świadczą różne wspomnienia rodzinne. Jak dawniej tak i dzisiaj Jej sława i dobroć przyciąga wielu do siebie.

źródła: http://sanktuariumchmielnik.pl/ https://deon.pl/

Komentarze zamknięte, ale trackbacks i пингбэков otwarte.