Rolę Maryi w życiu Kościoła i poszczególnych chrześcijan odkrywano powoli, ale już w starożytności pojawiają się te elementy kultu i nauki o Matce Pana, które dziś praktykujemy.

Ewangelia jest dobrą nowiną o Jezusie. Uczniowie Jezusa opowiadali o Jego czynach i przypominali Jego słowa. Ich nauki zostały spisane w czterech niewielkich księgach zwanych Ewangeliami.

Cudowny obraz Matki Bożej Piotrkowskiej

Zbawcza ingerencja Boga w ludzkie dzieje była czymś tak niezwykłym, że uwaga pierwszych pokoleń chrześcijańskich koncentrowała się na Jezusie, Synu Bożym. A ludom pogańskim, którym zaczęto głosić Ewangelię, trzeba było opowiedzieć także o Bogu Jedynym.

Z czasem jednak informacje o Jezusie zaczęto poszerzać. Skoro urodził się człowiekiem, miał przecież Matkę. Przypominaliśmy sobie dotąd, jak osoba Maryi coraz bardziej interesowała pierwszych wyznawców Jezusa. Najstarsza wzmianka o Jego Matce przedstawia Ją w sposób anonimowy. Św. Paweł w Liście do Galatów, napisanym około 53-54 r. zwraca uwagę na Syna Bożego, który pojawia się jako konkretna, historyczna postać;

„Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem” (4,4).

Ewangelia według św. Marka, spisana około 64 r. wspomina już wyraźniej o Matce Jezusa (3,31-32) nazywając Go „synem Maryi” (6,3). Jeszcze później (70-80 r.) zredagowane Ewangelie według św. Mateusza i św. Łukasza, we wprowadzających rozdziałach opowiadają o dziewiczym poczęciu Jezusa z Ducha Świętego, o Jego narodzeniu i niektórych wydarzeniach z Jego dzieciństwa, w których Jezus jest ukazany jako ściśle związany z osobą Matki.

Obie tak zwane Ewangelie Dzieciństwa (Mt 1-2 i Łk 1-2) wybiegają w przyszłość i przygotowują słuchacza (czy czytelnika) na to, że Jezus będzie prześladowany, a Jego Matka z konieczności będzie mieć udział w Jego cierpieniach. Ewangelia Jana, zredagowana jako ostatnia, (ok. 90-100 r.) zwraca uwagę na więzi, jakie się nawiązują pomiędzy Matką Jezusa i Jego uczniami.

Jezus przed samą swoją śmiercią na krzyżu ogłasza niezwykły testament, zlecając Matce jako syna na swoje miejsce, znajdującego się tam ucznia Jana (19,26-27), ale od dawna odczytujemy to zlecenie jako testament, w którym poleca trosce swojej Matki wszystkich swoich uczniów i wyznawców.

W tejże Ewangelii znajdujemy także scenę, w której Matka Jezusowa wstawia się za ludźmi, którzy nawet nie są jeszcze uczniami Jezusa, skutecznie poleca ich sprawy wszechmocy swojego Syna, który mimo pewnych przeciwskazań wysłuchał Jej prośby i dokonał cudu (2,1-11). Mamy więc już w tej Ewangelii zapowiedź wstawiennictwa Maryi, troszczącej się o ludzkie potrzeby, podejmowanego wyłącznie z Jej własnej inicjatywy. A przy okazji Matka Jezusa spełnia rolę apostolską, gdy wskazując na Jezusa mówi sługom:

„Czyńcie, cokolwiek wam powie”.

Dzieje Apostolskie ukazują nam Maryję w pierwszej wspólnocie powstającego Kościoła (1,14). Obraz ten pozwala nam sądzić, że Maryja pełni w nim rolę macierzyńską wobec wierzących, troszcząc się o nich i polecając ich swemu Synowi. Ostatnia wreszcie księga Pisma Świętego, Apokalipsa, w postaci Niewiasty, która rodzi Dziecię, ukazuje nam osobę Maryi jako obraz Kościoła, a może nawet jako obraz dawnego ludu Bożego, który wydaje na świat Jezusa, Boga-Człowieka, przekształcając się tym samym w nowy lud Boży – Kościół.

Komentarze zamknięte, ale trackbacks i пингбэков otwarte.