Czasami wyznawcy innych religii czy grup religijnych zarzucają katolikom, że z Maryi zrobili boginię. My jednak wiemy, że tak nie jest. Znamy powody, dla których oddajemy jej cześć, jako pierwszej pośród świętych. 

Cudowny obraz Matki Bożej Piotrkowskiej

W dzisiejszym rozczłonkowanym życiu, w którym grozi nam utrata wątku, istotne znaczenie ma objęcie Matki. Wokół jest tyle rozproszenia i samotności: cały świat jest ze sobą połączony, ale wydaje się coraz bardziej rozdarty. Musimy powierzyć się Matce.

W Piśmie Świętym obejmuje Ona wiele konkretnych sytuacji i jest obecna tam, gdzie jest taka potrzeba: udaje się do swojej kuzynki Elżbiety, przychodzi z pomocą nowożeńcom z Kany, dodaje otuchy uczniom w Wieczerniku … Maryja jest lekarstwem na samotność i dezintegrację.

Jest Matką pocieszenia, która jest z tym, kto jest sam. Wie, że aby pocieszyć, nie wystarczają słowa, potrzebna jest obecność i jest obecna jako matka. Pozwólmy Jej ogarnąć nasze życie. W hymnie Salve Regina nazywamy Ją „naszym życiem”: wydaje się to przesadą, ponieważ to Chrystus jest życiem (por. J 14, 6), ale Maryja jest tak z Nim zjednoczona i tak bliska nam, że nie ma nic lepszego niż złożenie życia w Jej rękach i uznanie jej za „życie, słodkość i nadzieję naszą”.

Fragment homilii Papieża Franciszka w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył 1 stycznia, w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki w bazylice św. Piotra w Watykanie. 

„Każde Zdrowaś Maryjo z różańca jest dla mnie jak uderzenie obuchem w głowę. Gdyby chrześcijanie znali moc modlitwy różańcowej, byłoby już po mnie!”.

Wielu egzorcystów potwierdza, że szatan wyjątkowo boi się Matki Bożej, a modlitwa różańcowa jest niezwykle silną bronią przed działaniem złego. Demony zmuszone przez kapłanów do mówienia prawdy przyznają, że to właśnie Maryja budzi ich największy strach. Dlaczego?

Maryja powoduje mój gniew, gdyż jest najpokorniejszym ze Stworzeń, a ja jestem najbardziej dumnym spośród nich. A także dlatego, że z całego Stworzenia Ona jest najbardziej Bogu posłuszna, a ja jestem buntownikiem!” 

mówił demon podczas egzorcyzmów prowadzonych przez o. Gabriela Amortha, nieżyjącego już rzymskiego egzorcystę.

Kiedy ojciec Gabriele Amorth zapytał demona, jakie cechy Maryi są dla niego powodem lęku, usłyszał odpowiedź:

 „Bardziej boję się, kiedy wymawiasz imię Maryi, gdyż większym upokorzeniem jest dla mnie bycie pokonanym przez jedno ze Stworzeń niż przez Chrystusa”.

Z tej racji, zachęcamy do wysyłania swoich próśb i podziękowań przez naszą Księgę Intencji, zostaną one wyczytane podczas nowenny do Pani Piotrkowskiej, po Mszach Świętych o godzinie 8:30 i 19:00, natomiast intencję Eucharystii do Pani Piotrkowskiej można złożyć w zakrystii przed godziną 19:00.

Wykształcenie malarza obrazu Pani Piotrkowskiej.

Matka Jezusa Chrystusa jest po swoim Synu najczęściej przedstawianą postacią w sztuce chrześcijańskiej. Wysławiana pod wieloma tytułami – czy to pochodzącymi od Jej roli w historii Zbawienia – Bogarodzica, Dziewica, Najświętsza Maria Panna, Madonna – czy też od miejsc związanych z kultem maryjnym takich jak:

  • Matka Boża z Guadalupe,
  • Matka Boża Fatimska,
  • Matka Boża Częstochowska
  • Matka Boża Piotrkowska

Jest przede wszystkim wzorem wyjątkowego zawierzenia, przedstawianego w scenie zwiastowania i wzorem totalnej ufności, jednak gdyby nie nasz bohater ostatnich wpisów i jego umiejętności nie moglibyśmy cieszyć się wizerunkiem naszej Pani Piotrkowskiej.

Jako Diakon musiał dysponować odpowiednim wykształceniem. Czas jego formacji intelektualnej przypada na lata trudne dla naszego kraju. Choć Bernardyni wyszli dość dobrze z burzy religijnej w XVI wieku, największym chyba mankamentem okazał się słabo zorganizowany system kształcenia.

W dobie reformy potrydenckiej powstał więc ruch mający na celu poprawienie zastanej sytuacji. Drogą wyjścia z impasu stało się kształcenie zakonników w uczelniach zagranicznych, a następnie tworzenie własnych ośrodków. W okresie nieco wcześniejszym generał Zakonu Braci Mniejszych, o. Franciszek Gonzaga, przysłał o. Hanibala Rosselli’ego (1525 – 1593), który w 1581 roku w Krakowie rozpoczął wykłady.

W 1558 roku powróciła z Paryża pierwsza grupa lektorów. Do jej grona należeli: Benedykt Gąsiorek, Marcin z Przeworska, Benedykt z Nowego Miasta i Andrzej z Krakowa.

Kapituła zakonna obradująca w Warszawie w 1585 roku podjęła decyzję o organizacji własnych studiów. Choć to były pierwsze i nieporadne prośby zaprowadzenia kształcenia systematycznego, miały jednak kluczowe znaczenie dla przyszłej formacji intelektualnej zakonników.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.