W Kazaniach św. Antoni mówi o modlitwie jako związku miłosnym, w którym człowiek pragnie ze słodyczą rozmawiać z Panem, a to rodzi niewymowną radość, która łagodnie ogarnia modlącą się duszę.

św. Antoni

W tej nauce św. Antoniego o modlitwie dostrzegamy jeden z charakterystycznych rysów teologii franciszkańskiej, której był twórcą: ważną rolę odgrywa w niej miłość Boża, która przenika sferę uczuć, woli, serca i jest również źródłem duchowego poznania, przewyższającego wszystkie inne. Miłując bowiem, poznajemy.

Pisze Antoni:

«Miłość jest duszą wiary, czyni ją żywą; bez miłości wiara umiera» (Sermones dominicales et festivi II, Messaggero, Padova 1979, s. 37).

Jedynie dusza, która się modli, może czynić postępy w życiu duchowym: oto ulubiony temat kazań św. Antoniego. Zna on dobrze ułomności ludzkiej natury, naszą podatność na grzech, dlatego nieustannie nawołuje do walki ze skłonnościami do chciwości, pychy, nieczystości i do praktykowania cnót ubóstwa i ofiarności, pokory i posłuszeństwa oraz czystości.

Warto się modlić!

W Codigoro żyła pewna dziewczyna, imieniem Samaritana. Pewnego razu poszła z innymi dziewczętami na pole ojca, aby zbierać jarzyny. Nagle doznała skurczu kolan tak, że nie mogła powrócić o własnych siłach i dziewczęta musiały ją zanieść do domu ojcowskiego. Choroba nasilała się tak, że przez trzy lata dziewczyna poruszała się na czworakach. Jakże przykry był to widok, kiedy siedząc, wlokła się po ziemi. Pewnego dnia dziewczyna wyspowiadała się i przybyła z matką do grobu błogosławionego Antoniego, aby prosić o łaskę. Bardzo szybko odzyskała zdrowie i powróciła do domu na własnych nogach. Gdy wieść o tym doszła do uszu mieszkańców Codigoro, uderzyli w dzwony i wyszli dziewczynie naprzeciw, wielbiąc majestat Boga.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.