Świętemu Antoniemu przez cały okres posługi kapłańskiej towarzyszyła łaska Boża. Liczne uzdrowienia, nawrócenia oraz łzy, które prowadziły do przebaczenia i pojednania. Już jutro po raz kolejny będziemy mogli doświadczyć takich łask podczas nabożeństwa do świętego z Padwy po Mszach Świętych o 8:30 i 19:00.

Święty Antoni kierował się Bożą miłością, która otwierała go na każdego człowieka. We wcześniejszych cudach mogliśmy zauważyć jego ogromną wrażliwość na wszelkie ludzkie problemy takie jak: utrata stopy, zmarłe dziecko czy cud mówiącego noworodka.

Dziś pragniemy zwrócić uwagę na jego działanie wobec osób, które odwróciły się od Boga i obrażają Go swoimi czynami. Skupimy się na złodziejach, którzy pomimo, że żyli wyłącznie z tego co ukradli to potrafili w tamtym czasie znaleźć z czystej ludzkiej ciekawości chwilę właśnie dla świętego Antoniego.

Nawróceni rabusie 

Sława brata Antoniego jako kaznodziei docierała nawet do ludzi, którzy oddalili się od Boga. Zdarzyło się, że banda dwunastu rabusiów żyjących z okradania podróżnych z czystej ciekawości przyszła do kościoła, aby posłuchać brata Antoniego. Jego słowa niezwykle ich poruszyły. Oto jak jeden z nich wspominał swoje nawrócenie: Kiedyś postanowiliśmy na własne uszy usłyszeć kazania tego sławnego zakonnika. Przebraliśmy się więc, by nikt nas nie poznał i poszliśmy. Już po pierwszych słowach Świętego dopadły nas ogromne wyrzuty sumienia. I stał się cud: poszliśmy do spowiedzi. Ja dostałem za pokutę odbyć dwanaście pielgrzymek do grobu apostołów. Teraz właśnie kończę odbywać swoją pokutę i jestem szczęśliwy. Zaraz po Mszy św. wszyscy przybiegli do zakonnika, aby wyznać mu swe grzechy i obiecać powrót na drogę uczciwości. Nie wszystkim udało się wytrwać w postanowieniach i powrócić na drogę uczciwości. Kilku jednak wypełniło zadaną pokutę i porzuciło niecny proceder.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.