Św. Antoni z Padwy mówił, że jeśli jakaś rzecz czy kwestia nie jest warta poruszenia nieba i ziemi – zostaw ją. Bez żalu porzuć i zapomnij. Życie to chwila. Szkoda ją przegapić.

Już jutro, po raz kolejny zachęcamy do pochylenia się nad osobowością św. Antoniego i zawierzenia mu swoich intencji. Jak zawsze przypominamy o jutrzejszych Mszach Świętych o 8:30 i 19:00 po których nastąpi nabożeństwo do świętego z Padwy.

Antoni, to nie tylko jedno z najpopularniejszych imion męskich, ale przede wszystkim Święty, którego znają ludzie na całym świecie. Zdanie to dość przekorne – bo ani Antoni się z tego specjalnie nie cieszył ani nie o popularność mu w życiu chodziło.

Możemy się o tym przekonać w świadectwie pani Antoniny OV, gdzie imię to było dla niej bardzo ważne na każdym kroku w swoim życiu.

Antoni, Antonina to częste imiona w rodzinie mojego ojca; i nosił imię Antoni jako drugie. Czy wynikało to z kultu dla świętego Antoniego, czy raczej powodem była obecność w miasteczku, gdzie się urodził, ważnej osoby – burmistrza Antoniego, stryja mojej babci tego nie wiem.

Mój ojciec pochodzący z rodziny o ,, antoniańskich” tradycjach, spotkał moją mamę, czcicielkę św. Antoniego z Padwy, i zawarli związek małżeński. Czekając na narodzenie pierwszego dziecka, podjęli decyzję, że jeżeli urodzi się syn, otrzyma imię Antoni. Pan Bóg jednak zamierzył inaczej i pojawiła się córka, oczywiście w tej sytuacji Antonina , pisząca te słowa. Wraz z Sakramentem chrztu otrzymałam więc za patrona świętego Antoniego z Padwy

Bardzo nie podobało mi się to imię. Aby nie być Antosią, bywałam Tonią, Tolą, Tosią, Niną. Mojego patrona poznałam i polubiłam po studiach, a za tym poszła i akceptacja imienia. Pamiętam rozmowę w duszpasterstwie akademickim. Podczas niej pytaliśmy księdza o różnych świętych, których imiona nosiliśmy. Wtedy ja nieśmiało spytałam: ,, A kim był św. Antoni?”. To był początek mojego zainteresowania się nim.

Moja mama często mi mówiła: ,, Módl się do św. Antoniego o dobrego męża”, co przyjmowałam ze śmiechem. Mam wiedziała, co mówi, bo swego dobrego męża wymodliła jak twierdziła, u św. Antoniego. Oczywiście nie prosiłam go o męża, a jedynie o znalezienie drobnych rzeczy, które mi zaginęły.

Ale męża znalazłam, a właściwie On mnie odnalazł. Jest nim Jezus – Najlepszy Mąż. Nigdy nie myślałam o drodze do życia konsekrowanego dla siebie, o tym, że moim jedynym Oblubieńcem będzie Jezus. To stało się po śmierci mamy. Czyżby ona modliła się przez wstawiennictwo św. Antoniego o dobrego męża dla mnie? Mam nadzieję, że kiedyś ta tajemnica, jak i wiele innych się odsłoni.

Na znak zaślubin z Jezusem noszę na palcu obrączkę; jest to ślubna obrączka mojej mamy. Po niej został mi też mały obrazek z podobizną św. Antoniego Padewskiego, a na nim dedykacja: ,, Ninie, aby we wszystkich przeciwnościach życia uciekała się do wielkiego Orędownika u Pana”

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.