Św. Antoni z Padwy mówił, że jeśli jakaś rzecz czy kwestia nie jest warta poruszenia nieba i ziemi – zostaw ją. Bez żalu porzuć i zapomnij. Życie to chwila. Szkoda ją przegapić.

św. Antoni

Antoni obdarzony był wieloma charyzmatami – miał dar bilokacji, czytania w ludzkich sumieniach, proroctwa.

Powszechna ufność w skuteczność orędownictwa św. Antoniego ma swoje pełne pokrycie w charyzmatach i mocy cudotwórczej jaką Opatrzność go szczodrze obdarzyła. Dar uzdrawiania, a nawet wskrzeszania umarłych, rzadki dar bilokacji, czyli przebywania równocześnie w dwóch miejscach, dar proroctwa, czytanie w sumieniach ludzkich itd. znane były już za życia świętego, a cuda były dla niego prawie codziennością.

Antoni przemierzał miasta i wioski, nawołując do poprawy życia i pokuty. Dar wymowy, jego niezwykle obrazowy i plastyczny język, ascetyczna postawa, żar i towarzyszące mu cuda gromadziły przy nim tak wielkie tłumy, że musiał głosić kazania na placach, gdyż żaden kościół nie mógł pomieścić słuchaczy. W latach 1225-1227 udał się z kazaniami do południowej Francji, gdzie z całą mocą zwalczał szerzącą się tam herezję katarów (albigensów). Kiedy powrócił do Italii, na kapitule generalnej został wybrany ministrem (prowincjałem) Emilii i Mediolanu.

W tym czasie napisał Kazania niedzielne. W roku 1228 udał się do Rzymu, by załatwić pilne sprawy swojej prowincji. Z tej okazji papież Grzegorz IX zaprosił go z okolicznościowym kazaniem. Wywarło ono na papieżu tak silne wrażenie, że nazwał Antoniego “Arką Testamentu”. Papież polecił mu wówczas, by wygłaszał kazania do tłumów pielgrzymów, którzy przybywali do Rzymu. Na prośbę kardynała Ostii Antoni napisał Kazania na święta. Wygłosił tam także kazania wielkopostne.

Jutro, jak w każdy wtorek, będziemy mogli podczas nabożeństwa do świętego Antoniego po Mszach Świętych o godzinie 8:30 i 19:00 zawierzyć nasze intencje i potrzeby.

Odnalazł mnie święty Antoni!

W dzieciństwie i w młodości św. Antoni był dla mnie jedynym świętym, o którym słyszałam. Zwróciłam na niego uwagę, bo wszyscy mówili: “Zginęło ci coś ? Proś o pomoc Antoniego. To jest święty, który odnajduje zguby”. W szkole średniej sama się zgubiłam. Odeszłam od Pana Boga, przestałam chodzić do kościoła. Przed rówieśnikami wstydziłam się przyznać do jakiegokolwiek kontaktu z Bogiem. Ale zawsze gdzieś głęboko w sercu do Boga wzdychałam.

Przed snem, w domu, na wycieczce, na leżąco, jakoś po swojemu się do Niego modliłam. Zostało mi to przyzwyczajenie, bo tak nauczyła mnie mama, i w ten sposób Pan Bóg zawsze był obok mnie. Patrząc na swoje życie, jestem zdziwiona, że św. Antonin jest świętym nie tylko od znajdowania rzeczy materialnych, ale też pomaga w odnajdowaniu samego siebie. Wydaje mi się, że on sam mnie szukał, aby mi pomóc odnaleźć drogę do Boga.

Od dzieciństwa bowiem, zawsze gdy byłam w kościele, zwracałam uwagę na jego figury i wizerunki. Ze wszystkich wizerunków świętych właśnie Antoni przyciągał mój wzrok. W sytuacji beznadziei, słabości i całkowitej bezradności wznosiłam do niego prośby o ratunek dla mojego brata. Wołałam o pomoc, aby mój brat odnalazł się w życiu, aby Święty go uratował. Było bardzo trudno.

Mój brat popadł w różne nałogi, miał w sobie dużo złości, gniewu, z którymi sobie nie radził, i często wybuchał w sposób nieopanowany.. Powodem było jego ogromne cierpienie związane z tym że, nie akceptował ojca, i z trudnym dzieciństwem.

Po wielu latach mojego wołania do św. Antoniego mój brat się zmienił i założył rodzinę. Polecam go nadal św. Antoniemu i ufam że, pomoże mu, tak jak mnie, odnaleźć drogę do Boga. Ponad dziesięć lat temu napisałam na kartce kilka próśb do św. Antoniego. Została ona wrzucona do skrzyneczki w kościele św. Andrzeja, gdzie siostry klaryski wymodlają, jak słyszałam, wiele łask. Zaprzyjaźnione ze św. Klarą, św. Franciszkiem i św. Antonim pomogły mi wymodlić bardzo dobrego męża i cudowną rodzinę.

Dzięki mogłam zapomnieć o bolesnym dzieciństwie i pogodzić się z historią mojego życia. Teraz obydwoje z mężem jesteśmy blisko Boga i Kościoła. Razem się modlimy i czytamy Pismo Święte jako słowo Boga, w którym daje On nam wskazówki , jak żyć, aby być szczęśliwą rodziną. Często rozmawiamy o Panu Bogu z naszymi dziećmi, które uczymy, aby się do Niego zwracały w prostocie serca, jako do dobrego, naszego wspólnego Ojca. Mówimy im też o Duchu Świętym.

Kiedy nasze dzieci się denerwują i złoszczą lub czegoś się boją, razem prosimy, aby Duch Święty usiadł im na serduszku. Dzieci chwilę później si ę uspokajają, zaczynają się śmiać i z radością mówią: ” Duch Święty usiadł mi na serduszku”.

Święty Antoni jest dla mnie świętym, który przede wszystkim pomaga odnaleźć się zagubionym ludziom, szuka ich dla Boga. Bardzo pragnie nam pomagać, tylko trzeba go o t pomoc prosić.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.