Jutrzejsza środa, gdzie zawsze oddajemy cześć Pani Piotrkowskiej po Mszach Świętych o 8:30 i 19:00, zbiega się z wyjątkowym wspomnieniem jednego z największych czcicieli Matki Bożej, a mianowicie błogosławionego Władysława z Gielniowa, którego portret był namalowany na sklepieniu przy chórze organowym w naszym klasztorze.

Jak zawsze zapraszamy do wysłania swoich intencji, próśb i podziękowań przez naszą Księgę Intencji, które zostaną dołączone do intencji zapisanych w księdze położonej przy ołtarzu Maryi.

W świetle ostatnich odkryć i badań filologicznych (przede wszystkim Wiesława Wydry) Władysław z Gielniowa jawi się jako najwybitniejszy spośród znanych z imienia poetów naszego średniowiecza. Urodził się ok. 1440 r. w Gielniowie pod Opocznem w rodzinie mieszczańskiej. W roku 1462 zapisał się na Akademię Krakowską, studia jednak szybko porzucił i wstąpił do krakowskich bernardynów. Był to reformistyczny odłam franciszkanów zwanych “obserwantami”. W Polsce ruch obserwancki zaszczepił Jan Kapistran w roku 1453, kiedy w Krakowie powstał pierwszy klasztor p.w. Św. Bernarda z Sieny (stąd polska nazwa zakonu).

Władysław z Gielniowa pisał zarówno po łacinie (dla współbraci), jak po polsku (dla ludu). Do utworów łacińskich należy m.in.

  • antyfona i epitafium na cześć św. Szymona z Lipnicy,
  • autobiograficzny wiersz o wstąpieniu do zakonu,
  • modlitwa do św. Brygidy,
  • wierszowany wykaz kar pokutnych,
  • pieśń do Matki Bożej na czas zarazy
  • oraz poemat oparty na biblijnej Pieśni nad pieśniami.

Po polsku pisał Gielniowczyk przede wszystkim pieśni przeznaczone dla wiernych. Należą do nich:

  • pieśń na Boże Narodzenie: Augustus kiedy krolował,
  • pieśń pasyjna Żołtarz Jezusów,
  • pieśń Jasne Krystowo oblicze, nawiązująca do apokryficznej legendy o obliczu Chrystusa odbitym w cudowny sposób na chuście Weroniki,
  • pieśń-modlitwa do Jezusa o siedem darów Ducha Świętego (Jezu, Zbawicielu ludzski)

oraz przedstawione poniżej dwie pieśni o tematyce maryjnej: 

Anna, niewiasta niepłodna i Już się anjeli wiesielą.

Prócz nich Gielniowczykowi można przypisać kilka innych utworów maryjnych;

  • Godzinki o św. Annie, powst. ok. 1475(?), zachowały się w odpisie Wacława z Brodni, zob. t. 1: Godzinki staropolskie
  • Zdrowaś, Krolewno wyborna, zob. t. 1: Pieśni religijne średniowieczne polskie (poz. 27)
  • O ciało Boga żywego (pieśni ze zbioru tzw. łysogórskiego), zob. t. 1: Pieśni religijne średniowieczne polskie (poz. 13)
  • O nova lux Poloniae, powst. w lub krótko po 1488, ogł. S. Radimensis Fasciculus litaniarum, Kraków 1602, k. 88 v. (panegiryk na cześć bł. Szymona z Lipnicy, autorstwo przypisał K. Kantak)
  • Słuchaj tego, wszelika głowo (rymowany dekalog z pocz. XVI w.), ogł. W. Wisłocki „Pieśń bernardyńska o należytym przestrzeganiu dziesięciorga przykazań Bożych”, Rozprawa AU Wydział Filologii, t. 10 (1883)
  • Ku piętnastu świętym pomocnikom (pieśń w 8 zwrotkach sześciowersowych ośmiozgłoskowcem, Inc.: Świata wszego stworzycielu…), ogł. J. Hanusz „O książce do nabożeństwa króla Zygmunta I”, Rozprawa AU Wydział Filologii, t. 11 (1886), s. 75-76
  • Kto chce Marii…, wyd. w zbiorze Pieśni postne starożytne (1558-1584), s. 37; wyd. następne: Kraków 1617 (autorstwo według aktów procesu beatyfikacyjnego z lat 1631-1633)
  • Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny

Władysław odznaczał się duchem pokuty (często pościł, nosił włosiennicę itp.). Odznaczał się nabożeństwem do męki Jezusa Chrystusa – szczególnie biczowania – oraz Najświętszej Marii Panny i św. Anny. Był jednym z pierwszych, którzy wprowadzili język polski do nabożeństw kościelnych. W latach 1486–1487 był egzaminatorem w sprawie cudów za przyczyną św. Szymona z Lipnicy, dzięki czemu zyskał rozgłos wśród polskich bernardynów.

Dlatego zapraszamy do uczczenia Maryi i zawierzenia się pieśniami tego błogosławionego, które możemy usłyszeć w naszym klasztorze, a teraz zapraszamy do dalszego ciągu o historii prac konserwatorskich na cudownym obrazie naszej Pani Piotrkowskiej.

Analiza stanu obiektu z 8 lutego 2003 roku pozwoliła na sformułowanie szeregu postulatów. Za technicznie niemożliwe uznano odzyskanie pierwotnych elementów tła. Zaproponowano usunięcie wykonanych poprzednio rekonstrukcji malarskich wraz z kitami, związane zachowanych warstw malarskich z podłożem oraz ponowne wprowadzenie kitów w miejscach ubytków warstw malarskich, nałożenie werniksu ochronnego oraz wykonanie rekonstrukcji malarskich metodą trattegio farbami Magna.

W przypadku tła postulowano zdjęcie wykonanych wcześniej rekonstrukcji malarskich wraz z kitami, przeprowadzenie badań stanu zachowania warstw pierwotnych oraz podjęcie odrębnej decyzji o dalszym opracowaniu tła. Przedmiotem troski miano zamiar uczynić także samo podobrazie. Należało wykonać projekt nowej konstrukcji nośnej obrazu, odjąć płytę metalową od płyty drewnianej i umocować obraz w konstrukcji nośnej wykonanej według przyjętego projektu.

Comments are closed, but trackbacks and pingbacks are open.